|
|||
| KDT zdobyte, zamieszki w Centrum, 35 os. w szpitalach |
| Wydarzenia | |||
|
Około godz. 10. na miejsce przyjechał oddział Straży Miejskiej. Wokół hali gromadził się w tym czasie tłum Warszawian, którego większość popierała blokadę kupców. Wśród zgromadzonych znaleźli się jednak również zwolennicy działań ratusza, co wywoływało bójki między stronami. Policja przybyła pod KDT dopiero około godz. 11. Funckjonariuszom szybko udało się zaprowadzić porządek. Tuż po godz. 15. policji udało się wreszcie wejść do środka budynku. Starcia trwały nadal, jednak mundurowym wspieranym przez strażników z Zubrzyckiego udało się opróżnić halę. Kupcy przenieśli się jednak na skrzyżowanie ul. Marszałkowskiej ze Świętokrzyską, po czym przystąpili do blokowania ulicy. Wkrótce do handlarzy dołączyli pseudokibice i doszło do regularnych starć z policją. Ostatecznie "wojna o KDT" skończyła się ok godziny 16. Funkcjonariusze otoczyli ścisłym kordonem całą okolicę hali aby uniemożliwić kupcom powrót do budynku. W sumie w ciągu całego dnia rannych zostało ponad 100 osób, 35 z nich trafiło do szpitala. Policja zatrzymała 15 osób, głównie prowodyrów zamieszek i pseudokibiców. Cały wieczór trwało ustawianie barykad chroniących budynek aby umożliwić komornikowi pracę zajmowania i inwentaryzacji dóbr wewnątrz KDT. Wraz z końcem ubiegłego roku skończyła się umowa dzierżawy terenu KDT na pl. Defilad. Od kilku miesięcy kupcy prowadzą swój handel nielegalnie. Nie przyjęli też propozycji miasta, które oferowało im lokale zastępcze. Ich zdaniem miasto mogłoby dać im jeszcze dwa lata na wybudowanie nowej hali przy ulicy Okopowej. Marcin Ochmański, zastępca rzecznika prasowego UM Warszawy tłumaczy, że pozostanie kupców na pl. Defilad burzy plan inwestycyjny miasta dla tego terenu. Czytaj więcej o sytuacji KDT: Marsz żałobny handlarzy z KDT
|




